Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dodatek do życia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dodatek do życia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 lipca 2019

Od Kalindy Cd Annabell

Ślub Vlada i Rose absorbował mnie bez reszty. Cały czas było coś w czym musiałam pomóc, lub ktoś kto potrzebował mojej pomocy. Oprócz tego również treningi wojowników i standardowe obowiązki dziedziczki tronu. Mimo, że pełniłam tą rolę już od ponad siedemnastu lat, prawie osiemnastu, wiąż nie mogłam się w niej odnaleźć i zdawało mi się, że to po prostu praca nie dla mnie. Zazdrościłam wszystkim królowym z krwi i kości, takim jaką na przykład kiedyś była moja teściowa, które potrafiły zawsze wspierać swoich mężów. Ja najlepsza byłam zawsze wspierając go na polu bitwy. Właśnie gdy udawałam się do sali balowej by dopilnować by mój szwagier zrobił wszystko, co ma być zrobione gdy zatrzymała mnie Annabell.
- Dzień dobry Annabell. Potrzebujesz czegoś?- zapytałam w odpowiedzi na jej powitanie.
<Annabell?>

Od Annabell Dodatek do Życia

Od kiedy cała stolica, a właściwie cała Valahia dowiedziała się o nadchodzącym ślubie Rosalie i Vlada w zamku zaczęły się przygotowania do tej uroczystości. Nie sądziłam jednak, że te przygotowania będą aż tak wielkie. Najbardziej zapracowani byli chyba kucharze i najbliższa rodzina pary młodej. Gdy się dowiedziałam o tym ślubie to na początku byłam bardzo szczęśliwa z tego powodu, jednak z czasem ten fakt zaczął mnie lekko smucić. Nie wyobrażałam sobie, jak to można mieć dwie partnerki i kochać je tak samo, bo miałam nadzieję, że jak Vlad mnie poślubi to będzie mnie kochał tak samo jak Rosalie. Dużo też myślałam o rodzinie mojego narzeczonego. Bardzo chciałam bliżej poznać któregoś z członków tej rodziny. Pewnego dnia, gdy miałam czas od tej całej nauki postanowiłam, że spotkam się z Kalindą, matką Vlada. Szukałam jej chyba po całym zamku, ale w końcu znalazłam ją rozmawiającą z jakąś lwicą. Gdy ta druga lwica odeszła, podeszłam do Kalindy.
- Dzień dobry - uśmiechnęłam się lekko do lwicy.

Kalinda?