Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mała pomoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mała pomoc. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 kwietnia 2019

Od Mihnei Cd Estera

Zatkało mnie. Autentycznie mnie zatkało i nie wiedziałem co powiedzieć.
- Estero... Dziękuję, że postanowiłaś mi to wyznać jednakże nie jestem w stanie odpowiedzieć Ci tym samym. Nic do Ciebie nie czuję i możemy być co najwyżej przyjaciółmi.- powiedziałem na co samica pokiwała głową i rozeszliśmy się do swoich zajęć. Nie wiedziałem co może ona robić w wolnym czasie. Po zakończonej rozmowie ruszyłem do swojego biura by znowu wziąć się do pracy. Ten tydzień był na prawdę zwariowany. Najpierw oświadczyłem się Kalindzie, potem Ajabu a teraz jeszcze Estera wyznaje mi miłość. Po jakimś czasie do drzwi mojego gabinetu znowu rozległo się pukanie a zaraz potem weszła wspomniana wcześniej samica.
- Czego potrzebujesz Estero?- zapytałem spoglądając na nią znad sterty dokumentów.
<Estera?>

wtorek, 23 kwietnia 2019

Od Estery Cd Mihnea

Czułam się tak jakby Mihnea mnie ignorował. Rozumiałam, że ma dużo pracy, ale mógł być zdecydowanie milszy. Jego akurat bardzo lubiłam, za bardzo. Wiedziałam, że rumieniłam się nie dlatego, że jestem nieśmiała czy coś, ale go kocham. Chciałam jeszcze coś do niego powiedzieć, ale on już odszedł. Poszłam do mojej komnaty, umyłam się i położyłam do łóżka, gdyż był wieczór. Następnego dnia pierwsze co zrobiłam po śniadaniu to poszłam do biura Mihnei.
- Proszę - usłyszałam głos mężczyzny i weszłam do środka.
- Dzień dobry, czy chciałbyś wybrać się ze mną na spacer po lesie? - spytałam się lekko unosząc kąciki moich ust.
- Mam czas, więc mogę pójść - Mihnea był najwyraźniej lekko zdziwiony, że zapraszam go na spacer, ale skoro się zgodził to poszliśmy. Od korytarza do wejścia do lasu nic nie mówiliśmy. Pare minut po przekroczeniu bramki prowadzącej do lasu, zaczeliśmy ze sobą rozmawiać.
- Tak wogóle, to czemu zaprosiłaś mnie na ten spacer? W końcu przecież nie lubisz towarzystwa.
- Nie lubię towarzystwa większości osób, ale niektórych tak, twoję lubię.
Wymienialiśmy się zdaniami przez praktycznie całą drogę wymienialiśmy się zdaniami. Gdy doszliśmy do jeziora, jako iż czułam, że Mihnea zaczyna mnie bardziej lubić postanowiłam, że się trochę zabawimy. Chlupnełam wodą w mężczyznę. Gdy ten zrozumiał o co chodzi odwzajęmnił się tym samym. Bawiliśmy się tak dobre kilka minut. Po zakończonej zabawie siedzieliśmy nad wodą i wpatrywaliśmy się w zachodzące słońce. Cały czas czułam te uczucie. Mocno rumieniłam się na policzkach co jakimś cudem Mihnea raczej nie zauważał.
- Mihneo, mogę ci coś powiedzieć? - odwróciłam się do niego i uśmiechnełam.
- Pewnie - również podniósł kąciki swych ust tylko, że wyżej.
- Ja coś do ciebie czuje, jesteś dla taki wyjątkowy. Jesteś dla mnie niczym tlen, choć teraz duszę się... Kocham twe oczy, twój uśmiech, kocham całego ciebie całym moim sercem... Kocham cię.

Mihnea?

poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Od Mihnei Cd Estera

- Widzę.- mruknąłem po czym ruszyłem w stronę zamku. Skoro ona stwierdziła, że nie lubi towarzystwa innych, to wcale nie musiałem z nią gadać. Minimum niezbędnego kontaktu i tyle. Szedłem sobie powoli dróżką rozglądając się dookoła. Królestwo piękniało z każdym dniem. Ojciec bardzo się starał by jego poddani zawsze mieli pod dostatkiem jedzenia i środków do życia. W końcu dotarłem do zamku i ruszyłem przez plątaninę korytarzy do mojego gabinetu. Od jutra miałem pomagać ojcu w udzielaniu audiencji i uczyć się zarządzania królestwem więc postanowiłem lepiej się przygotować. Szło mi świetnie dopóki ktoś nie zapukał do drzwi.
- Proszę.- powiedziałem i oparłem się o krzesło. Drzwi otworzyły się i pojawiła się w nich głowa Estery.
<Estera?>

Od Estery CD Mihnea

- Po prostu nie lubię towarzystwa, no to ja już pójdę, do widzwnia - wstałam, pożegnałam się i odeszłam. Zdąrzyłam jeszcze usłyszeć „do widzenia" od Mihnei. Poszłam do mojej komnaty, żeby tam odpocząć. Wziełam książke z półki i zaczełam czytać. Lektura, jednak okazała się nudna, ale to może dlatego, że byłam zaspana. Położyłam się na łóżku i okryłam się kordłą. Przez pare minut leżałem, a póżniej zasnełam. Gdy się obudziłam było popołudnie. Lubiłam tą pore dnia. Wstałam i powędrowałam do lasu w poszukiwania ziółek. Spokojnie zbierałam różne roślinki, gdy wtem w oddali zobaczyłam sylwetke jakiegoś mężczyzny. Lekko się przestraszyłam i zaczełam denerwować.
- Witaj Estero. Co porabiasz? - nagle usłyszałam znajomy mi głos. W moją stronę kroczył Mihnea, który na mój widok lekko przyspieszył.
- Witaj, zbieram zioła.

Mihnea?

niedziela, 21 kwietnia 2019

Od Mihnei Cd Estera

Miałem dość tych bezsensownych listów i postanowiłem przejść się do ogrodów. Akurat tak się złożyło, że Estera postanowiła mi towarzyszyć. Kiedy dotarliśmy do ogrodów usiedliśmy na ławce i zaczęliśmy podziwiać budzące się do życia rośliny. Ogród może i nie wyglądał tak imponująco jak podczas miesięcy letnich ale ogrodnicy już uwijali się aby mógł on najszybciej jak to możliwe wyglądać tak, by królestwo mogło być z niego niezwykle dumne. Uwielbiałem przebywać wśród tych kwiatów, uspokajałem się dzięki ich zapachowi co przydawało się po całym dniu treningów. Po pewnym czasie milczenia odwróciłem się w stronę lwicy i dostrzegłem, że się rumieni.
- Coś się stało?- zapytałem spoglądając na nią.
<Estera?>

Od Estery Cd Mihnea

- Czekasz na mnie? - spytał się Mihnea z lekkim uśmiechem podchodząc do mnie.
- Nie, patrzę na tą zdechłą mysz - odpowiedziałam wskazując na ciało zwierzęcia. Zauważyła ta jakaś sprzątaczka, które używając jednego z magicznych słów podeszła do nas sprzątneła mysz.
- Mam pytanie, może chciałaśbyś się przejść ze mną po ogrodzie? Dosyć dawno tam nie byłem, a lubię to miejsce - zaproponował Mihnea spoglądając na okno.
- No dobrze - potrzebawałam trochę czasu, żeby zastanowić się nad odpowiedzią, aż w końcu uznałam, że się zgodze. Oboje powędrowaliśmy do owego ogrodu. Gdy byliśmy na miejscu usiesliśmy na ławce. Zaczałem się stresować. Pierwszy raz byłan zupełnie sama w towarzyście Mihnei, tak ważnej osoby w królestwie. W dodutku czułam się bardzi dziwnie przy nim. Czułam jak się lekko rumienie, co mężczyzna zauważył.
<Mihnea?>

sobota, 20 kwietnia 2019

Od Mihnei Cd Estera

- Dzięki wielkie.- powiedziałem po czym zabrałem dokumenty i ruszyłem w stronę mojego gabinetu by się nimi zająć. Ojciec postanowił uraczyć mnie częścią swojej pracy więc teraz siedziałem sobie elegancko w moim biurze i odpisywałem na setki nużących listów. Zawsze uważałem bycie królem za niezwykle nużące zajęcie a po tym co robiłem teraz bynajmniej zdania nie zmienię. Około południa postanowiłem iść na obiad. Przed drzwiami zauważyłem czekającą na mnie samicę.
- Cześć, nie przedstawiłam się jestem Estera, może miałbyś ochotę zjeść ze mną obiad?-zaproponowała uśmiechając się.
- Mihnea, wybacz ale nie mam już plany, muszę zjeść obiad z ojcem. Do zobaczenia.- powiedziałem po czym ruszyłem w stronę jadalni. Po obiedzie poszedłem w stronę swojego gabinetu ale przed wyjściem z jadalni czekała na mnie Estera.
<Estera?>

Od Estery Mała pomoc

Promienie porannego słońca zmusiły mnie do otwarcia moich oczu. Powoli wstałam i poszłam zaliczyć poranną toaletę. Wychodząc z łazienki spojrzałam na zegar. Była godzina ósma, idealna pora na śniadanie. Wyszłam na korytarz i szybkim krokiem zbliżałam się do jadalni. Gdy byłam już na miejscu wzięłam swoją porcję i wzrokiem zaczęłam poszukiwać wolnego miejsca. Usiadłam do stolika na uboczu i zaczęłam delektować się posiłkiem. Po skończonym śniadaniu odłożyłam talerz na tacę i wyszłam na korytarz. Nagle zauważyłam jakiegoś lwa, który niósł jakieś dokumenty, ale mu spadły. Całe zdarzenie zaszło kilka kroków ode mnie, więc wypadłoby pomóc i tak uczyniłam.
- Pomogę panu. - podbiegłam do lwa i zaczęłam układać dokumenty.
<Mihnea?>